14 Nowy Dwór Choszczówka

Trochę szoskami do Janówka z Nowego Dworu potem lasami do Jabłonny i lasami do Choszczówki. Trasa ok. 27 km. 

Mapy Google

Plik Nowy Dwór Choszczówka.gpx

Na Komoot

Startujemy z Nowego Dworu Mazowieckiego. Zawracamy w prawo po wyjściu z perony w stronę Warszawy

Tu nie w lewo ale prosto

Za wiaduktem w lewo

no i w prwo, wiadomo 🙂   

I zaraz w prawo

Po lewej ścieżka 🙂   

prosto

i w lewo

znowu ścieżka po lewej 🙂  

i w prawo

No i tradycyjnie ścieżka po lewej stronie 🙂

łukiem  w prawo

na światłach w prawo

i do stacji Janówek jedziemy

Teraz uwaga! Nie przejeżdżamy tunelem pod torami. Tylko prawą stroną do peronu

I przechodzimy na lewą stronę nad tunelem koło torów i w prawo wzdłuż (są barierki i ekrany) tej drugi co idzie przez tunel 🙂  i skosem w lewo tą uliczką

Kończy się ona szlabanem do lasu no i my przez ten szlaban

Po 500 metrach w lewo.   Jak nawigacja albo mapa pokaże  🙂  Po kilometrze z okładem w tym  lesie dojedziemy do szosy i w lewo (był remont – pewnie już skończony 🙂  )

po 250 metrach w prawo

Dojedziemy do do miejscowości Trzciany. Po prawej będzie park wodny. Jak kto chce może sobie w prawo zboczyć i go obejrzeć 🙂   A dalej według mapy lub nawigacji 🙂  Fotki mam z przed 5 lat – pewnie drzewka już inne 🙂 – takie klimaty tam są

Po około 6-ciu kilometrach tymi lasami (według g mapy 🙂 ) wyjedziemy w okolicach Jabłonny. No i w ścieżkę wzdłuż szosy w .w lewo 🙂  

Na drugą stronę 🙂  

Koło kościoła w Jabłonnie w lewo w szosę do Legionowa.

Na prawą stronę przechodzimy

I ścieżką prosto

Objeżdżamy rondo ścieżką z prawej strony i prosto

I tutaj w prawo

Jeszcze 5 kilometrów 🙂  

Teraz jedziemy końcówką trasy co tu jest  w krótkich trasach 🙂  – „Płudy Józefów Legionowo”..  Ale powtórzymy opis. 🙂  Generalnie prosto…

łukiem w prawo

pod linią wysokiego napięcia

I w asfalcik w lewo

I caly czas prosto (przez te zasieki) do stacji Warszawa Choszczówka

No i stacja –  w prawo

I po 'ptokach’ 🙂   Często jeżdżą i SKMki i koleje mazowieckie. A jedzie się 20 minut. 🙂  

Rowerem po Mazowszu